lutego 2018 - Dziewczyna pracująca

25 lutego 2018

WIOSENNA DEKORCJA - SZYBKIE DIY

Mimo że zima nie odpuszcza, za oknem śnieg a termometr dziś u nas pokazał -12 stopni Celcujsza, u mnie goszczą wiosenne kwiaty: hiacynty i żąkile.

Czy tylko ja tak z utęskieniem czekam na wiosnę i zrzędzę że zimno, szaro i buro? No nic, jakoś trzeba sobie radzić i troszkę wiosny "zasiedlić" w domu.

Tak więc, zainwestowałam 7.50 na 3 sadzonki kwiatów, resztę rzeczy znalazłam a to w kuchni, a to w łazience.


Koszt z suszonej trawy pełni rolę osłonki. W środek wstawiłam plastikowy pojemnik owinięty w papier do pieczenia żeby nie było widać jego niebieskiego koloru. Hiacynty i żąkila wstawiłam w ich doniczkach gdyż w domu nie miałam ziemi do wypełnienia całego kosza. Czym więc wypełniłam luki pomiędzy domiczkami? Piaskiem z władysławowskiej plaży :) który był częścią dekoracji jednego z lampionów (uwielbiam światełka). Na wierzch garść białych kamyków i gotowe.

Serce się cieszy, ładnie wygląda a to tego ten zapach...ach I w końcu miałam okazję skorzystać z zestawu "małego ogrodniaka" który kupiłam w Pepco za niecałe 5zł! W zeszłym roku sadziłam kwiaty na balkonie przy pomocy plastikowej łyżki z IKEA. Jakoś poszło, ale teraz to ja mam profesjonalny sprzęt.

W ferworze prac DIY poleciała i puszka po wedlowskiej czekoladzie i tak dostała nowego lokatora w postaci mini bluszczu. Chyba im ze sobą dobrze.