2018 - Dziewczyna pracująca

25 lutego 2018

Wiosenna dekoracja - szybkie DIY

Mimo że zima nie odpuszcza, za oknem śnieg a termometr dziś u nas pokazał -12 stopni Celcujsza, u mnie goszczą wiosenne kwiaty: hiacynty i żąkile.

Czy tylko ja tak z utęskieniem czekam na wiosnę i zrzędzę że zimno, szaro i buro? No nic, jakoś trzeba sobie radzić i troszkę wiosny "zasiedlić" w domu.

Tak więc, zainwestowałam 7.50 na 3 sadzonki kwiatów, resztę rzeczy znalazłam a to w kuchni, a to w łazience.


Koszt z suszonej trawy pełni rolę osłonki. W środek wstawiłam plastikowy pojemnik owinięty w papier do pieczenia żeby nie było widać jego niebieskiego koloru. Hiacynty i żąkila wstawiłam w ich doniczkach gdyż w domu nie miałam ziemi do wypełnienia całego kosza. Czym więc wypełniłam luki pomiędzy domiczkami? Piaskiem z władysławowskiej plaży :) który był częścią dekoracji jednego z lampionów (uwielbiam światełka). Na wierzch garść białych kamyków i gotowe.

Serce się cieszy, ładnie wygląda a to tego ten zapach...ach I w końcu miałam okazję skorzystać z zestawu "małego ogrodniaka" który kupiłam w Pepco za niecałe 5zł! W zeszłym roku sadziłam kwiaty na balkonie przy pomocy plastikowej łyżki z IKEA. Jakoś poszło, ale teraz to ja mam profesjonalny sprzęt.

W ferworze prac DIY poleciała i puszka po wedlowskiej czekoladzie i tak dostała nowego lokatora w postaci mini bluszczu. Chyba im ze sobą dobrze.


27 stycznia 2018

Paluchy z serowym nadzieniem i posypką z czarnuszki.

Dziś prosty i szybki przepis na przekąskę która smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno. Paluchy z ciasta francuskiego z nadzieniem z sera białego, natki pietruszki i posypki z czarnuszki. Ale mi się zrymowało. :)

Wykonanie bardzo proste. Całość zajmie nam jakieś 30 minut i gotowe.

Składniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 opakowanie białego chudego sera ok. 200g 
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • jajko
  • sól, pieprz, czarnuszka

Wykonanie:
  • Myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym natkę pietruszki. Następnie drobno ją kroimy.
  • W miseczce rozdrabniamy widelcem twaróg, dodajemy poszatkowaną natkę. Doprawiamy solą i pieprzem.
  • Jajko roztrzepujemy widelcem (będzie nam potrzebne do smarowania brzegów ciasta oraz jego wierzchu).
  • Z ciasta francuskiego kroimy prostokąty mniej więcej 5x10 cm. Lekko je jeszcze wałkujemy aby placuszek aby był naprawdę cieniutki.
  • Na każdy placuszek nadkładamy farsz, zawijamy w rulonik a brzeg smarujemy roztrzepanym jajkiem. 
  • Ruloniki układamy na blasze tak, aby łączenie brzegów znajdowało się pod ich spodem. Smarujemy z wierzchu jajkiem i posypujemy czarnuszką.
  • Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni C piekarnika i pieczemy około 15 minut, lub do chwili kiedy paluchy się dobrze zarumienią. 
  • Wykładamy na kratkę do ostudzenia.
  • Podajemy na ciepło lub na zimno. Świetnie smakują ze słonym jogurtem np. ayran.
SMACZNEGO!
 

15 stycznia 2018

Spaghetti z sosem z porów na śmietanie.

Dla tych którzy nie mają zbyt dużo czasu na gotowanie, kolejna odsłona obiadu w mniej niż 30 minut. Smaczne spaghetti w sosie z porów. Co dziwne, wcześniej smak porów wcale mi nie podchodził. Teraz jest inaczej. Uwielbiam pory w śmietanie.


Składniki dla 2-3 osób:
  • 1 dość duży por lub 2 mniejsze (nas będą interesować tylko jego białe części)
  • 1 opakowanie śmietanki kremówki 30 lub 36% (200 ml)
  • 2-3 porcje spaghetti (może być także pełnoziarniste)
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek
  • tarty parmezan lub inny twardy ser
  • łyżka masła
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie czarne oliwki

Przygotowanie:
W garnku nastawiamy wodę na spaghetti. Solimy wg naszych upodobań. Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Najlepiej al dente.
 
Odcinamy górną część pora, zielone twarde liście. Pozostawiamy białą końcówkę.
Pora kroimy w plasterki o grubości około 2mm. DOKŁADNIE płuczemy! Nawet kilkakrotnie. Por ma dość dużo piasku.
 
W rondelu rozgrzewany 2-3 łyżki oliwy z oliwek z łyżką masła. Do rondelka z masłem wrzucamy opłukane, odcedzone krążki porów. Mieszamy około 1 minuty po czym wlewamy 1/4 szklanki wody.
Pozostawiamy pory na 5 minut pod przykryciem aby się lekko dusiły w masełku.
 
Zdejmujemy garnek z porami z ognia. Hartujemy lekko śmietankę puszczonym przez pory sosem po czym całe opakowanie śmietanki wlewamy do garnka. Mieszamy i stawiamy na małym ogniu. Dusimy kolejnych 10 minut. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
 
Nakładamy porcje spaghetti na talerze i polewamy sosem z porów. Posypujemy tartym parmezanem i dodajemy (wedle uznania) kilka czarnych oliwek.

MÓJ TIP
  • Sos z porów świetnie smakuje w połączeniu z grilowaną piersią kurczaka.
  • Makaron który łączymy z sosami nie płukamy zimną wodą. Lepiej połączy się z sosem.  

Smacznego!

14 stycznia 2018

 Promocja Rossmann 2+2 GRATIS: Zadbaj o siebie, zadbaj o naturę.

Rossmann wypuścił kolejną promocję dla swoich klubowiczów "Zadbaj o siebie, zadbaj o naturę" Akcja dostępną w dniach 9-18 stycznia 2018r. Kupując 4 różne artykuły oznaczone czerwoną karteczką promocji, 2 najtańsze z nich otrzymamy gratis. Z promocyjnych zakupów możemy skorzystać tylko raz. 

Lubię korzystać z okazji dzięki którym mogę wydać mniej na rzeczy które i tak bym kupiła. Jeśli chodzi o kosmetyki kupuję te które kończą się najszybciej albo te których jestem fanką.

Na tej akcji zaoszczędziłam ponad 25 zł.  Kupiłam 2 olejki naturalne, sprawdzone już od dawna mleczko Garnier, oraz cudownie pachnącą sól do kąpieli.


GARNIER SKIN NATURALS Przywracające komfort mleczko do demakijażu z miodem kwiatowym.  Na etykiecie możemy przeczytać że 96% składu kosmetyku to substancje naturalne, wzbogacone miodem kwiatowym. Poniżej krótkiego opisu lista źródeł pochodzenia poszczególnych składników i tak m.in. mamy:
    isopropyl palmitate - z kokosa
    glycerin - z soi lub rzepaku
    propanediol - z ziaren kukurydzy
    honey - miód kwiatowy
    sodium phytate - z otrąb ryżowych

Pozostałe 4% składników to m.in:
    carbomer - stabilizator i zagęszczacz, mało toksyczny ale w większym stężeniu może powodować zaczerwienienia skóry,
    sodium hydroxide - związek chemiczny w kosmetykach w maksymalnym stężeniu 0,6%. W większych ilościach może wywoływać alergie skórne,
    caprylyl glycol - glikol kaprylowy. Wnika głęboko w skórę co sprawia że jest dobrym nośnikiem substancji aktywnych. Lekko konserwuje i zapobiega wysychaniu kosmetyku.
    salicylic acid - czyli kwas salicylowy popularny środek przeciwzapalny.

Mleczko GARNIER nie zawiera parabenów, silikonów ani nie jest barwione syntetycznie.

Jak działa? Ma bardzo przyjemną, lekką konsystencje. Wystarczy niewielka ilość roztarta na 2 płatkach kosmetycznych aby usunąć makijaż oka. Nie wysusza, przyjemnie pachnie. Opakowanie 200 ml wystarcza na około 1,5 miesiąca. Jak dla mnie kosmetyk na 5. Świetna cena, dobre właściwości. Ogólnie bardzo lubię kosmetyki koncernu L'Oreal.

WELLNESS & BEAUTY sól do kąpieli, mango i papaja. Chciałam ją wypróbować już od dłuższego czasu, gdyż relaks w wannie to dla mnie prawdziwa przyjemność. Niewielki szklany słoiczek zawiera 2 porcje kosmetyku. W skład receptury wchodzi kompozycja soli z Atlantyku i Morza Martwego, masło z pestek mango i ekstrakt z papai, olejek grejpfrutowy i pomarańczowy. Kosmetyk bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie.

Na drugim miejscu w składzie mamy Sodium Laureth Sulfate czyli etoksylowany laurylosiarczan sodu. Jest to pochodna ropy naftowej, której zadaniem jest silne spienianie. Składnik ten może podrażniać i wysuszać skórę, szczególnie delikatną. Mnie osobiście kosmetyk w żadnym stopniu nie uczula, a do kąpieli z dodatkiem soli dodaje kilka kropli całkowicie naturalnych olejków o czym poniżej.


Kolejne dwa produkty to naturalne olejki. Pierwszy z orzechów macadamia, drugi z pestek moreli. Olejki i wszystkie kosmetyki VENUS NATURE nie zawierają SLES i SLS, alergentów, ekstraktów i barwników syntetycznych oraz olei mineralnych. Mogą być stosowane samodzielnie, jako dodatek do naszych ulubionych kosmetyków, lub mogą stanowić składnik samodzielnie wykonanych przez nas maseczek, balsamów czy kremów. Kliknij tutaj i zobacz przepisy na to jak stworzyć swój własny kosmetyk z użyciem produktów VENUS NATURE.

O składzie olejków nie ma się co rozpisywać. W olejku macadamia mamy Macadamia Ternifolia Seed Oil, a w olejku morelowym Prunus Armeniaca Kernel Oil.

Olejek z orzechów macadamia napina, wzmacnia i ujędrnia skórę. Pomaga także zmniejszyć cellulit. Polecany jest dla skóry zwiotczałej i mało elastycznej. Nadaje się także dla osób z cerą naczynkową i trądzikiem różowatym. Ja stosuję go samodzielnie do kąpieli dodając do wody kilka jego kropel, a także jako dodatkowy składnik do balsamu do ciała, szczególnie na partie ud i brzucha.

Olejek z pestek moreli działa przeciwstarzeniowo. Regeneruje i poprawia napięcie skóry a także łagodzi podrażnienia. Polecany do wszystkich typów skóry. Odżywia i wygładza łuskę włosa i chroni je przed wysoką temperaturą podczas stylizacji. Warto kilka kropli dodać do porcji odżywki do włosów. Olejek morelowy stosuję w połączeniu z kremem do twarzy a także kilka kropel dodaję do kremu na stopy.

To co podoba mi się w olejkach VENUS NATURE to możliwość stosowania ich samodzielnie lub w połączeniu z innymi kosmetykami. Niewielka buteleczka sprawia że mogę je mieć zawsze przy sobie np. podczas wyjazdów. Warto pamiętać iż aby przedłużyć trwałość olejków należy je chronić przed światłem słonecznym i najlepiej przechowywać w lodówce.

8 stycznia 2018

Spaghetti z pesto i serkiem Buratta.
Po całym dniu pracy szybki obiad krąży mi po głowie już w drodze powrotnej do domu.
Dziś postawiłam na kuchnię włoską i przygotowałam szybkie i smaczne danie - spaghetti z pesto i serkiem Buratta. 

Całość zajmie nam jakieś 20 minut i możemy podawać na talerze. 

Ze składników otrzymamy 4 pocje. 
Kosz całego obiadu: około 26zł
Cena za porcje: 6,50

Oto co nam będzie potrzebne:
  • 4 porcje spaghetti - 2,00zł
  • 1 serek Buratta, - 10,00zł
  • 1 słoiczek zielonego pesto - 4,00 zł
  • 200g pomidorków koktajlowych - 5,00zł
  • kilka listów świeżej bazylii - 5,00 zł
  • sól i pieprz.
  • 3 łyżki oliwy

Przygotowanie jest bardzo proste.

Spaghetti przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. W międzyczasie zabieramy się za sos. Myjemy pomidorki koktajlowe i listki świeżej bazylii. Wyjmujemy serek z zalewy do miseczki. Delikatnie rozcinamy i wydobywamy sam środek. Zewnętrzną otoczkę serka rwiemy w drobne kawałki. Na patelnie wlewamy 2 łyżki oliwy z oliwek na której podsmażamy lekko pomidorki (około 3 minut). Zdejmujemy z ognia. Dodajemy pesto i serek Buratta (środek + porwane kawałki). Doprawiamy solą i pieprzem. Wrzucamy ugotowany makaron aby połączył się z sosem. Wkładamy porcje na talerz, dekorujemy listkami bazylii i podajemy. Pycha...

TIP:
  • jeśli sos jest zbyt gęsty, możemy dodać kilka łyżek wody z gotowania makaronu
  • makaron który łączymy z sosami nie przelewamy zimną wodą
  • pozostałe listki bazylii możemy zamrozić lub zasuszyć i wykorzystać później w innych potrawach

SMACZNEGO!